Ludzie i władza

Zabawki interaktywne dla dzieci – bawią i uczą

Dynamiczny rozwój dziecka to obecnie jeden z podstawowych elementów wychowania. Pod tym kątem prowadzone są zajęcia przedszkolne i szkolne, pod tym kątem organizowane są różne zabawy (np. na przyjęciach urodzinowych) i wreszcie pod tym kątem produkuje się zabawki. Jeśli chodzi o te ostatnie, najnowszym trendem są tzw. zabawki interaktywne dla dzieci, które – jak sama nazwa wskazuje – wymagają wejścia z nimi w interakcję. Dzięki temu dziecko angażuje się intelektualnie, poszerza horyzonty, uczy się nawiązywania więzi społecznych i ogólnie – po prostu się rozwija. Najważniejszą zaletą wyżej wymienionych jest jednak to, że dziecko uczy się przy okazji relacji przyczynowo-skutkowej, mocno przecież obecnej w każdej przestrzeni naszego życia. Oczywiście, aby korzystać ze wszystkich tych zalet, należy wybrać model adekwatny do wieku naszego malucha, zwłaszcza że zabawki interaktywne mają dość duży przedział wiekowy. Warto też poświęcić chwilę na analizę ofert, ponieważ generalnie zabawki te są droższe od tradycyjnych, ale sklepy często oferują różne promocje, zniżki itp.

SKUPIENIE ROZPROSZONYCH SIŁ

Sekta wszystko wprzęga w swe jarzmo w trosce, by niczego nie uronić,,i a także nie chcąc dopuścić, by cokolwiek znalazło się poza jej zasięgiem. Skupiając wszystkie roz­proszone siły, pragnie wycisnąć z nich maksimum skuteczności. Gdy tylko obejmie swoim działa­niem szerszy obszar, co sprawia, że musi zwer­bować pod swe sztandary większą ilość ludzi ma­łodusznych, wnet przestaje odwoływać się do cnót, zaczyna natomiast wyciskać, co się da, z najniż­szych, najelementarniejszych instynktów, takich jak zawiść, żądze i okrucieństwo. Odkrywszy uży­tek, jaki można z nich uczynić, wspiera je całą swoją potęgą, czyniąc z nich podpory ucisku. Nie­godziwcy, których działanie dawniej było ograni­czone, rozpanoszywszy się w aparacie państwowym zyskują groźną władzę, a za cenę uległości i płasz­czenia się mogą robić, co im się żywnie podoba.

ODGÓRNE ROZKAZY

Zapłacenie tej ceny niewiele ich kosztuje; rychło też tworzy się w kraju cała hierarchia kacyków, wszechobecnych i czujnych na wszystko, którzy nie cofają się przed niczym. Przekazują oni i wprowadzają w czyn odgórne rozkazy, a zmusza­jąc podwładnych na wszystkich dolnych szczeblach do donosicielstwa, pilnie przekazują w górę in­formacje na temat niechęci czy oporów, jakie budzi nowy system rządów. Tak oto chcąc za­spokoić nienasyconą żądzę władzy, system ten ucieka się zarazem do brutalności i do perfidii. Nadużycia zyskują niebawem rangę prawa. Naj­lepsi odsuwają się, zdjęci niesmakiem lub wyeli­minowani przez intrygi łajdaków.

POCZĄTKOWA SIŁA SEKTY

Tak więc cnoty, stanowiące początkowo siłę sekty, ulegają stopnio­wej dewaluacji i znieprawieniu. Zasady stworzone dla istot wyjątkowych, które z całą świadomością podejmowały najsurowsze obowiązki, nie wytrzy­mują podwójnej próby, na jaką wystawia je własne zwycięstwo. W okresie nierównej walki stanowiły one jedyną szansę ocalenia; po odnie­sieniu triumfu, nie napotykając żadnego oporu, prowadzą jedynie do miażdżenia słabszych, dla których nie ma ucieczki. Straszliwe maksymy, stanowiące kiedyś oręż przeciwko hipokryzji, obecnie od niej właśnie odbierają zatrutą daninę: ludzie bowiem bez krzty odwagi i honoru do­chodzą do wniosku, że nadeszła pora, gdy można zrobić karierę udając, że przyjęło się owe maksy­my za swoje.

USTRÓJ ZACHOWUJĄCY DUCHA SEKTY

Od tej chwili wszystko przepadło, a sytuacja jest tysiąc razy gorsza niż poprzednio, prawa bowiem nie tylko tolerują korupcję, lecz czynią z niej swe narzędzie. Ustrój zachowujący ducha gwałtownej i posępnej sekty, z której się zrodził, i stosujący w skrajnej formie przyjęte przez nią surowe zasady, stara się jak ona obrócić na swoją wyłączną korzyść wszystko, co dobre i złe, bez różnicy. Zabiegając jedynie o sukces, nie cofa się przed niczym, co go może zapewnić. Z tą samą bezwzględną siłą wyzyskuje rzesze ludu i zasoby narodowe, z jaką przedtem zrzeszał paru żarliwych pyszałków od­danych sprawie, która zrazu wydawała się czymś po prostu śmiesznym.

SEKTA U WŁADZY

Skoro jednak osiągnęło się cel od początku stanowiący zadanie trudne i zło­wieszcze, czemuż nie odłożyć broni? Sekta, opa­nowawszy społeczeństwo, powinna by się w mm rozpłynąć, a jej członkowie powinni by wrocic spokojnie do łagodniejszych obyczajów, do jakich zachęca stan odprężenia i spokoju. Czasem tak się właśnie dzieje, kiedy indziej jednak sekta docho­dzi do władzy w pełni świeżych sił i ambicje jej rosną w dwójnasób. W rezultacie przekształca ona społeczeństwo na swój wzór i podobieństwo i zmu­sza je do przyjęcia własnych cnót, żarliwych a groźnych. W jakim celu? W imię jakich dążeń nie znających miary? Jakaż to niesłychana praca wymaga takiej czujności i trudów?

CAŁY NARÓD

Cały naród zostaje podporządkowany dyscyplinie stosowne] dla garstki spiskowców. Rzuca się obywatelom hasło absolutnej solidarności, która staje się ich jedynym, wszechobejmującym prawem. W różnych dziedzinach bytu narodowego wszystko jest ure­gulowane, ujednolicone, powiązane ze sprawą gi­gantycznego przedsięwzięcia, którego nikt me śmie nazwać po imieniu.Przedsięwzięciem tym jest z ńatury rzeczy woj na. Żaden inny cel nie jest na miarę owej mobi­lizacji sił, która zdaje się wykraczać nawet poza zwyczajne potrzeby wojny, jakby w przewidywaniu nowego rodzaju zmagań, angażujących nie tylko wojska, ale wszystkie siły danego narodu.

FORMOWANIE NIEWOLNIKÓW

Od każdego żąda się radosnego, entuzjastycznego akcesu, który nie ma nic wspólnego ze zwykłą uległością. Dąży się do formowania niewolników, którzy nie cierpieliby nad niewolą, lecz wybierali ją samorzutnie, dumni z niej, przekonani, że to jest właśnie najlepszy i najpełniejszy sposób słu­żenia sprawie. Równocześnie podsyca się rodzaj egzaltacji, dzięki której ludzie skwapliwie nara­żają się na niebezpieczeństwo i śmierć dla sprawy, dzięki której nie cofają się w jej służbie przed zdradą, a nawet hańbą. Nakłania się jednostki, aby zrezygnowały z własnej wolności i wszelkich osobistych dążeń na rzecz chwały i niepodległości wyższej, pewniejszej i niejako wiecznej, stanowią­cej atrybut wspólnoty, której wszystko zawdzię­czają: jej więc w zamian za to złożyć należy w dani wszelkie czyny.