Młodzież

Komputer jest niezbędny

W dzisiejszych czasach niemal każde zadanie wykonuje się za pomocą komputera. Te urządzenia znalazły także zastosowanie w szkołach. Używa się ich już nie tylko podczas zajęć informatycznych, ale i właściwie na każdej innej lekcji. Z tego właśnie powodu każdy bez wyjątku uczeń szkoły powinien go mieć w swoim domu. Wydaje się to każdemu oczywiste, i takim w rzeczywistości jest, o czym świadczy chociażby fakt, że każdy już obecnie uczeń potrafi obsługiwać komputer, radząc sobie nawet z najbardziej skomplikowanymi programami. Z rozpowszechnieniem komputerów wśród nastolatków i dzieci wiążą się jednak też pewne zagrożenia. Jak każdy potrafi się domyśleć, chodzi tu o nieodpowiednie treści, na jakie nastolatek może natrafić w internecie oraz niebezpieczeństwo uzależnienia się od gier komputerowych. Mimo wszystko, te poważne zagrożenie w żadnym wypadku nie mogą wpłynąć na decyzję rodziców i zablokowaniu dostępu do komputera lub sieci swojej nastoletniej latorośli. Należy raczej chronić je przed nimi w inny sposób.

Sposób na niejadka

Wielu rodziców zadaje sobie pytanie, czy ich pociecha zjada odpowiednio duże i właściwie zbilansowane posiłki. Bowiem produkty bogate w witaminy, aminokwasy, pozwalają na zachowanie równowagi organizmu, co zapobiegnie osłabieniu odporności, anemii i innym schorzeniom. Warto więc od małego wprowadzać zdrowe nawyki żywieniowe, które będą towarzyszyć przez całe dorosłe życie. Co jednak należy uczynić, gdy nasz maluch jest niejadkiem, a nam wydaje się, że jada w nieodpowiedni sposób? Podstawową jest świadomość, że najgorszym doradca są nerwy i krzyk, które tylko zestresują dziecko i spowodują, że posiłki będą negatywnie kojarzone. Warto organizować wspólne posiłki, którym towarzyszyć będzie miłą, rodzinna atmosfera. Nie należy podejmować poważnych tematów i kłócić się podczas posiłków, a dawać dobry przykład dziecku, spożywając owoce, warzywa oraz soki. Innym doskonałym sposobem na zachęcenia niejadka jest organizacja posiłków wraz z innymi dziećmi (wtedy też rzadziej odmawia jedzenia, chcąc się upodobnić do rówieśników).

Szkoła prywatna czy państwowa

Wielu rodziców, których pociecha udaje się do szkoły staje przed wyborem pomiędzy szkołą publiczną, a prywatną. Dylemat ten jest spowodowany również dyskusją, która toczy się ostatnimi czasy w mediach. Istnieje szereg osób, które świadczą na rzecz szkół publicznych, ale też coraz więcej rodziców decyduje się na placówkę prywatną. Tradycyjne szkoły, o których decyzje podejmują władze gmin są przede wszystkim bezpłatne, dzięki czemu dostęp do nich mają wszystkie dzieci. Poziom nauczania, jak w każdym przypadku zależy od sposobu prowadzenia zajęć przez nauczyciela, a także zaangażowania dzieci. Dodatkową zaletą jest zróżnicowane środowisko, w którym muszą odnaleźć się maluchy (w przeciwieństwie do szkół prywatnych, do których uczęszczają najczęściej osoby, które stać na comiesięczne opłaty). Odpowiada ono rzeczywistemu sposobowi kształtowania społeczeństwa, tak więc dzieci uczą się odnajdowania i komunikacji z różnymi osobami. Z kolei placówki prywatne zapewniają naukę w dość „hermetycznym” środowisku, natomiast poziom kształcenia uważany jest za wyższy.

Rozrywka nastolatków

Nastolatki potrzebują dużo rozrywki i to rozrywki niekontrolowanej przez dorosłych. Uwielbiają więc chodzić po różnego rodzaju dyskotekach, mimo iż to jeszcze nie czas dla nich na tego typu uciechy. Ponadto każdy nastolatek z chęcią chciałby pojechać ze znajomymi pod namiot albo gdzieś na wakacje i jeśli tylko rodzice mu tego zabraniają to jest to dla nich wielka tragedia. Nie dociera do nich to, że są za młodzi i jeśli coś im by się stało to rodzice mieli by ogromne problemy. Każdy rodzic chciałby aby jego dziecko interesowało się muzyką, sportem, by dłużej siedziało w domu, nie szwendało się po ulicy ze znajomymi. Jednakże tak się niestety nie da. Każdy nastolatek jak najchętniej wyrywa się z domu, choć by na godzinkę, albo na dwie. Jednakże rodzice doskonale o tym wiedzą, że tak to musi być, bo kiedyś sami tacy właśnie byli. Jednakże żaden rodzic do tego się nie przyzna, by nie tracić autorytetu u dziecka. Może lepiej się przyznać, że tacy sami byliśmy i jakie przez to błędy popełniliśmy?